Zico

Zico (Block B) ft. JTong – Day

Zico ft. JTong - Dzień

Napluję na ciebie jak królewska kobra
Spadajcie playboye, mam fobię włóczęgów
Przełykam rosnące kiełki jak zdrowe jedzenie
Zacząłem jako nikomu nieznany nikt
Ale dotarłem na szczyt tak szybko jak strzała
Piosenka, w której masz gościnny występ
Poszła do ciebie, kiedy ją odrzuciłem
Mój mały braciszku, Bobby, posłuchaj
Za górami jest tylko więcej gór
Czasy się zmieniły, tak jak i przemysł muzyczny
Jest podzielony pomiędzy innych i Z
Poruszam się pomiędzy głównymi i drugorzędnymi
Mój akord jest wszędzie dobry
Dlaczego dajesz mi horoskop
Jestem gwiazdą, już dawno temu dotarłem na szczyt
Powstawanie legendy
Ostrzegam cię
Jeśli będziesz się źle wyrażał o moich fanach, zabiję cię
Spaceruję całą noc, kiedy dzieciaki są kładzione do łóżek
Czuję się bardziej odświeżony dzięki przerywanemu snowi
Nieprzyznanie tego jest bardziej niepokojące, przyznanie się do bycia w związku
Tak właściwe to nieuczciwe zagranie, kiedy się gra w gry
Jak się nazywam

Wnętrze mózgów widzów
Jest wygrawerowane moim wizerunkiem
Ze śmiertelnego uroku sączy się silna tożsamość
Prawo dżungli
Budzą się uśpione instynkty
Nie będziesz tego w stanie powstrzymać
Posikasz się po nogach
My dwaj drapieżnicy jesteśmy w swoich własnych strefach
Na szczycie łańcucha pokarmowego
Z pazurami jak żyletki rozrywamy i połykamy naszych przeciwników
Twoje cwaniactwo w tym świecie hip hopu
Rozszarpię je i chrup, chrup, chrup

Proszę, nie zmuszaj się do właściwego zachowania
Muszę jechać koślawą drogą, żeby być elokwentnym
Problematyczne dziecko
Hej kwitnie mały kwiat
Skończ z tym, jeśli boisz się krwi
Nie grzeb w przeszłości innych ludzi
Zamiast tego żyj kreatywnie
Z mojego języka spływają krople potu, żeby zatańczyć
Niepewnie tworzysz niezręczne metafory
Twój słaby dobór słów psuje rytm
Więc co masz zamiar zrobić
Poziom mojego biznesu jest niezależny od grawitacji
Nie upadnie, zawsze, przez cały okrągły rok jest otwarty
Otwórz nawias i podkreśl, jestem osobą z tego czasu
Taki facet jak Woo Jiho* jest bezprecedensowy

Jestem nienormalny, więc zawsze wracam w czasie wojny
Niektórzy ludzie przyspieszają wszystko, żeby okraść pusty dom, bo się boją
Śmieć z pustą skorupą
Twoim progiem opłacalności jest taka jak ja ściana nie do pokonania
Poczuj mnie, to prawdziwy ja
Kawalerowie, przestańcie zagadywać ludzi na śmierć, seksapil
Jak śmiesz mi się przeciwstawiać, ponieś białą flagę
Małe dzieci, idźcie się zakryć i ukryjcie się
Jak się nazywam

Wnętrze mózgów widzów
Jest wygrawerowane moim wizerunkiem
Ze śmiertelnego uroku sączy się silna tożsamość
Prawo dżungli
Budzą się uśpione instynkty
Nie będziesz tego w stanie powstrzymać
Posikasz się po nogach
My dwaj drapieżnicy jesteśmy w swoich własnych strefach
Na szczycie łańcucha pokarmowego
Z pazurami jak żyletki rozrywamy i połykamy naszych przeciwników
Twoje cwaniactwo w tym świecie hip hopu
Rozszarpię je i chrup, chrup, chrup

Kiedy jestem na mikrofonie
Wszyscy pode mną
Posłuchajcie
Nie lekceważcie dzisiaj słów Zico
Ci, którym życzyłem śmierci
Zmieniłem wasze obelgi, którymi mnie obrzucaliście
W długotrwałe szczęście
Mam wieczne życie
Czy narobiłbym takiego hałasu tylko po to, żeby zostać królem
O czym ty mówisz
Moje nazwisko Woo znaczy król, ty mały gnoju
Dzień jest zapisany tutaj w moim zdaniu
Jak jakość mojego albumu, zabiję twoją karierę


 

*prawdziwe imię i nazwisko Zico

angielskie tłumaczenie youngha@blockbintl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s